Pod okupacją niemiecką, dekretem z 28 września 1940 r., Polacy byli pozbawieni majątku i rzeczy osobistych. Odtajniony raport amerykańskiego wywiadu przywołuje, że po upadku Warszawy polskie fundusze w bankach, skarbcach depozytowych, akcje i obligacje zostały skonfiskowane. Sejfy bankowe otwierano siłą, skąd Niemcy kradli pieniądze, biżuterię, dzieła sztuki, słowem wszystko, co było wartościowe. Były też masowe rabunki prywatnych mieszkań, a ogromna skala tych grabieży nie jest możliwa do opisania tym bardziej udokumentowania. Przez tygodnie, miesiące i lata tysiące ciężarówek Gestapo w sposób ciągły wywoziły łupy do Rzeszy! Meble, sprzęt AGD, obrazy, biblioteki, dzieła sztuki, biżuteria, drogie dywaniki, ubrania i praktycznie wszystko co miało wartość zostało skonfiskowane. Kawalkady tych ciężarówek dzień i noc krążyły po Warszawie.
Jest to tylko niewielki fragment obszernego zapisu Thadeussa H. Chyliński, zamieszczonego w tajnym raporcie amerykańskiego wywiadu „Polska pod niemiecką okupacją” z 13 XI 1941 r. Został on odtajniony przez CIA na mocy ustawy o ujawnianiu nazistowskich zbrodni wojennych.
Opracowanie doczekało się także wydania książkowego i audiobooka w języku polskim, które opatrzono takim wstępem: Raport ten dostarcza historykom obiektywnego przedstawienia ważnych tematów: Początki wojny, różne terrory (aresztowania, egzekucje, zakładnicy, warunki w obozach koncentracyjnych, protesty, konfiskaty mienia). Chyliński relacjonował także sytuację ludności z trzech klas społecznych (kulturalnej, robotniczej i chłopskiej) oraz mniejszości (Żydzi, Rosjanie, Francuzi, Amerykanie itp.). Warunki ekonomiczne są szczegółowo określone: paliwo, żywność, odzież, pomoc i środki medyczne. Wymieniono działające w Niemczech gałęzie przemysłu: łączność i transport (kolej, poczta i telegraf), a także władze Generalnego Gubernatorstwa, Gestapo i Policji Polskiej. Szczegółowo opisana jest sytuacja w oświacie, nauce, sztuce i prasie oraz status polskiego ruchu podziemnego. Uwzględniono wiele innych szczegółów. Czytelnik doceni historyczną dokładność reportera, który jest bezstronny i rzeczowy. Chyliński niewątpliwie nawiązał wiele kontaktów w ciągu dwudziestu lat służby publicznej w Polsce w okresie międzywojennym.
