Drukarnia Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa”. Widok ogólny hali, 1962 r. Z połączenia „Prasy”, wydawnictwa „Książka i Wiedza” oraz Przedsiębiorstwa Upowszechniania Prasy i Książki „Ruch” w 1973 r. powstała Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „Prasa-Książka-Ruch”. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe Aut. Zbyszko Siemaszko
W swoich przekonaniach jesteśmy w coraz większym stopniu uzależnieni od innych ludzi. Tylko znikoma część tego, co uważamy za prawdę, została uwierzytelniona przez nas samych. Cała olbrzymia reszta opiera się na zaufaniu do kompetencji i rzetelności wykorzystywanych źródeł informacji [1]. – prof. Klemens Szaniawski
15 I 1950 r. wraz z powołaniem centrali Obrotu Księgarskiego „Dom Książki”, nastąpił chaos na rynku księgarskim. Prywatnym drukarniom blokowano zakup papieru, a księgarzom wciskano literaturę marksistowską. Niechętnie kupowana, zalegała w magazynach, które próbowano rozładować, wysyłając do bibliotek szkolnych, publicznych i przyzakładowych. Z zachwianiem rynku wydawniczego wiązały się kłopoty pisarzy niepopierających ustroju socjalistycznego, a niepodporządkowanie się zarządzeniom władz lub bojkotowanie oficjalnych struktur wydawniczych prowadziło do marginalizacji i ubóstwa, tak jak w przypadku Leopolda Tyrmanda czy Zbigniewa Herberta[2]. Natomiast do partii ciągnęli zarówno grafomani, karierowicze, politrucy z ambicjami, jak i naprawdę wybitni pisarze. Wstępowali w szeregi PZPR z różnych pobudek: ze strachu, kierowani konformizmem, z powodu autentycznej wiary w komunistyczną przyszłość [3].
Od nowych wydawnictw wymagano propagowania osiągnięć Związku Sowieckiego. W 1950 r., wkrótce po IV Plenum KC PZPR, zobowiązano wydawców prasy do przeglądu kadr. Pochodzenie i poglądy dziennikarzy były sprawdzane już wcześniej. Okazało się, że w Życiu Warszawy i Rzeczpospolitej blisko połowa ludzi była z wrogich organizacji, gdyż pracowała wcześniej w prasie antykomunistycznej i antypeerelowskiej. Ponad 2/3 z nich miała pochodzenie inteligenckie, drobnomieszczańskie, kapitalistyczne, względnie obszarnicze. Dlatego Stefan Staszewski(wł. Gustaw Szusterman), kierownik Wydziału Prasy i Wydawnictw KC PZPR w latach 1948–1954, reprezentujący frakcję Puławian, nakazał redaktorom naczelnym ograniczać zatrudnienie dziennikarzy pracujących w zawodzie przed wojną, eliminować klerykałów, byłych kolaborantów, byłych zwolenników Mikołajczyka. Tłumaczył również, że redaktorzy coraz pilniej studiują prasę radziecką, jej organizację, jej styl pracy, starają się poznawać jej historię. Coraz częściej nasze kolektywy redakcyjne starają się twórczo stosować w swojej pracy uchwały i krytykę instancji partyjnych WKP [Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii]. (…)Dalecy jeszcze jesteśmy od swojego wzoru – prasy ZSRR [4]. Mimo to Staszewskiemu nadal zarzucano brak zdecydowanych działań wobec części polskiej inteligencji czapkującej przed kulturą kapitalistyczną[5]. Promocją sowieckiego stylu życia zajmowały się m.in. wiejskie kluby kultury, których gospodarze mieli obowiązek poszukiwania nowych odbiorców prasy partyjnej. Każdego roku przeprowadzano kampanię odnawiania prenumeraty prasy radzieckiej np. Prawdy, Literatury Radzieckiej, Kobiety Radzieckiej i Kraju Rad[6].
W 1989 r. podjęto rozmowy na temat podziału rynku medialnego w Polsce. Były one prowadzone przy tzw. podstoliku środków masowego przekazu. Strona rządowa akceptuje kierunek zmian systemu komunikacji społecznej (…), ale dostrzega niebezpieczeństwa na tej drodze związane z brakiem kontroli nad zachodzącymi procesami. Wyrażając obawy strony rządowej Jachacz odwołał się do niekwestionowanego w PRL przekonania o ewentualnych strasznych społecznych skutkach niekontrolowanej informacji. W związku z tym strona rządowa uważa, że poszerzanie dostępu do mediów dla nowych podmiotów życia publicznego i ograniczanie kontroli urzędowej powinno przebiegać stopniowo, ewolucyjnie[7].
Niektórzy z przedstawicieli opozycji również wyrażali zadowolenie z perspektywy szybkiego porozumienia, co ich zdaniem dało nadzieję na owocną dalszą pracę[8]. Jeszcze przed 1989 r. rozpoczęło się tzw. uwłaszczenie nomenklatury. Proces likwidacji RSW [Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa-Książka-Ruch”], a zwłaszcza proces prywatyzacji jej prasy, jest w mojej opinii najciekawszym i co zadziwiające, najmniej zbadanym wydarzeniem w najnowszej historii polskich mediów. Miał on decydujące znaczenie dla budowy współczesnego polskiego systemu medialnego, gdyż podjęte wówczas decyzje nadały kierunek przemianom na rynku prasowym w kolejnych latach. Decyzje te podejmowała prowadząca proces zagospodarowywania majątku RSW Komisja Likwidacyjna pełniąca funkcję likwidatora i Komisji Przetargowej w procesie sprzedaży majątku Spółdzielni. Proces prywatyzacji prasy RSW w ówczesnej publicystyce prasowej nazywany był „bitwą o prasę”[9].
Opublikowany trzy dekady później raport wskazuje, że w sprzedaży jest 35 gazet codziennych (11 ogólnopolskich i 24 regionalne). Z porównania udziałów w poszczególnych segmentach wynika, że zagraniczni wydawcy odgrywają kluczową rolę na rynku prasowym, radiowym i internetowym. Polski kapitał przeważa na rynku telewizyjnym oraz w segmencie tygodników o zasięgu ogólnokrajowym. W innych analizowanych segmentach utrzymuje się na ogół przewaga firm z kapitałem niemieckim[10].
QR kod PKF 42/49 Czytamy prasę radziecką, 12 X 1949 r.

[1] Jadacki J. Jacek, Klemens Szaniawski : między mądrością a nauką, Filozofia Nauki 9/1, s. 109–114, 2001, s. 112
[2] Juzepczuk Marek, Stefan Staszewski – Kierownik Wydziału Prasy i Wydawnictw KC PZPR w latach 1948–1954 [w:] Szumiła Mirosław, Żukowski Marcin, Elity Komunistyczne w Polsce, Instytut Pamięci Narodowek Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Warszawa-Lublin 2015, s. 473–474
[3] Rokicki Konrad, Jerzy Putrament. Towarzysz od literatury (i litratów) [w:] Szumiła Mirosław, Żukowski Marcin, Szumiła Mirosław, Żukowski Marcin, Elity Komunistyczne w Polsce …, s. 463
[4] Juzepczuk Marek, Stefan Staszewski – Kierownik Wydziału Prasy …, s. 472
[5] Juzepczuk Marek, Stefan Staszewski – Kierownik Wydziału Prasy …, s. 469
[6] Boroń Piotr, Wiejskie kluby kultury, czyli kawiarnia w służbie socjalistycznego wychowania, Radzyński Rocznik Humanistyczny 9, 2011, s. 101–115
[7] Pokorna-Ignatowicz Katarzyna, Od leninowskiej koncepcji prasy do wolnych mediów. Koncepcja „nowego ładu informacyjnego” w „Porozumieniach Okrągłego Stołu”pierwsze posiedzenie 17 II 1989 r. – przedstawienie stanowisk, s. 15, dostęp online 26 III 2020 r., https://repozytorium.ka.edu.pl/bitstream/ handle/11315/468/Pokorna-Ingnatowicz_Katarzyna_Od_leninowskiej_koncepcji_prasy_2013.
pdf?sequence=1&isAllowed=y
[8] Pokorna-Ignatowicz Katarzyna, Polski system medialny 1989–2011, Kraków 2013, cz. I. U źródeł systemu medialnego w Polsce, s. 16–27, dostęp 14 IV 2019 r., https://repozytorium.ka.edu.pl/bitstream/handle/11315/6423/Polski system medialny_PokornaIgnatowicz_Katarzyna_2013.pdf?sequence=
[9] Pokorna-Ignatowicz Katarzyna, Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „Prasa–Książka–Ruch” w polskim systemie medialnym, Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, Kraków 2016, s. 8
[10] Palczewski Marek, Dekoncentracja rynku mediów w Polsce – punkt wyjścia. Raport Instytutu Staszica poświęcony strukturze polskiego rynku mediów w kontekście planów jego dekoncentracji (polonizacji), Warszawa, XI 2018 r., dostęp online 22 VI 2019 r., http://instytutstaszica.org/wp-content/uploads/2017/03/ Dekoncentracja-rynku-medi%C3%B3w-w-Polsce-punkt-wyj%C5%9Bcia.pdf
