Zaplanowane, zorganizowane i przeprowadzone działania przeciw Narodowi Polskiemu były ukierunkowane na jego biologiczną i kulturową eksterminację. Okupacje niemiecka i sowiecka zahamowały nie tylko potencjał demograficzny, ale zdziesiątkowały zaplecze intelektualne Narodu, pozbawiły go materialnych dóbr kultury, łączących teraźniejszość z przeszłością. Ludobójstwo i kulturobójstwo, których ofiarami byli Polacy w XX w., miały zdusić potencjał tkwiący w wypracowanej przez pokolenia kulturze – pamięć historyczną, tradycję, świadomość przynależności do Narodu Polskiego – słowem wszystko, co kształtowało poczucie godności osobistej jednostki wynikającej z umiejscowienia swojego życia w relacji do innych ludzi i opierającej się na transmisji pokoleniowej. Zachowania okupantów posiadały więc wszelkie cechy ludobójstwa, które wybitny polski prawnik żydowskiego pochodzenia, Rafał Lemkin [1] , określił jako „skoordynowany plan różnorodnych działań, mających na celu unicestwienie grupy samej w sobie. Celem takiego planu byłaby dezintegracja instytucji politycznych i społecznych, kultury, języka, uczuć narodowych, religii i podstaw ekonomicznej egzystencji grup narodowych, jak również odebranie bezpieczeństwa osobistego, wolności, zdrowia, godności, a nawet życia jednostek należących do takich grup. Ludobójstwo jest wymierzone przeciwko grupie narodowej jako całości, a działania w jego ramach skierowane przeciwko jednostkom nie jako poszczególnym osobom, ale jako członkom grupy narodowej”[2] .

Po II wojnie światowej, w miejsce normalnych, pielęgnowanych przez wieki relacji i więzi rodzinnych, wtłoczono postawy wrogie cywilizacji łacińskiej i kulturze chrześcijańskiej. Nowe stosunki społeczne utrwalano przez organizację instytucji nauki i kultury, architekturę i planowanie przestrzenne. Stanowiło to kolejny – po ludobójstwie i przymusowych migracjach, skutkujących zmianą struktury społecznej – etap modelowania społeczeństwa, by stało się niezdolne do przeciwstawienia zaborczej polityce innych państw.

fot. Zniszczenia dokonane przez Grenschutz w pałacu hrabiny Anieli Potulickiej, 1919 r. Aut. Piechocki Tytus. Źródło: NAC

[1] Rafał Lemkin (1900–1959), polski prawnik żydowskiego pochodzenia, po zabójstwie w 1926 r. Symona Petlury w Paryżu, skonstatował, że w prawie karnym nie istnieją mechanizmy zapobiegające mordowaniu ludzi ze względu na ich pochodzenie etniczne, rasę, religię czynarodowość, a zabójstwa milionów nie są karane, gdyż nie są kwalifikowane jako przestępstwa. W kolejnych latach jego koncepcja rozwijała się w obliczu dwóch totalitaryzmów, w których wyrośli oprawcy jego rodziny i mordercy jego lwowskich profesorów. Rafał Lemkin skończył prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza. Lwowski uniwersytet wypracował kilka szkół prawniczych (w tym cywilistyczną, której przedstawicielem był Roman Longchamps de Bérier, zamordowany wraz z trzema synami w 1941 r.) i niewątpliwie dał mu podwaliny pod przygotowanie tez Konwencji o ludobójstwie, przyjętej przez Narody Zjednoczone w 1948 r, [za:] Adam Redzik, Ihor Zeman, Mistrzowie Rafała Lemkina – lwowska szkoła prawa, [w:] Bieńczyk-Missala Agnieszki (red.nauk.), Civilians in contemporary armed conflicts: Rafał Lemkin’s heritage, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2017, s. 31–36

[2] Z definicji tej można wywieść, że ludobójstwo kulturowe jako zatarcie pamięci o narodzie zawiera w sobie ludobójstwo fizyczne i jest kluczem do zrozumienia intencji oprawców, [w:] Bieńczyk-Missali Agnieszka (red. nauk.), Civilians in contemporary armed conflicts: Rafał Lemkin’s heritage, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2017, s. 45 [za:] R. Lemkin, Axis Rule in Occupied Europe. Laws of Occupation, Analysis of Government Proposals for Redress, the Lawbook Exchange, Clark 2005, s. 79

Wpis jest skrótem rozważań o upadku kultury polskiej, o czym pisałam w dwutomowym albumie Incorrupti – „Semper Fidelis”, „Surge Polonia”

Podobne wpisy