
Déjà vu – bolszewików sposób na kulturę
W kręgu rodzinno-domowym, niczym w soczewce, skupiały się wszystkie zjawiska cywilizacyjne, mentalnościowe, obyczajowe i polityczne1. – Dobrochna Kałwa
Kultura polska pod zaborami wypracowała model domu przyjmującego rolę obrońcy bytu narodowego i politycznego. W rodzinie dziecko polskie rozwijało wartości, których nie mogło poznać w szkole publicznej, będącej we władaniu zaborcy, a więc: pobożność, miłość do rodziców i krewnych, cierpliwość, odwagę, skromność i stałość. Wraz z uprzemysłowieniem doszły nowe pierwiastki: pracowitość, obowiązkowość, punktualność i oszczędność. W niej kultywowano odrębność narodową, Polskę szlachecką i katolicką2. Z drugiej strony był komunizm, w którym manipulowano hasłami sprawiedliwości społecznej, podczas gdy rodzinę traktowano jako niepostępowy, kapitalistyczny element wyzysku kobiet. Siłę tkwiącą w domu rodzinnym Sowieci rozbrajali bezpośrednio przez deportacje i odpowiedzialność zbiorową, a pośrednio przez podważanie dotychczasowej aksjologii 3. Bolszewicy reformowali także szkołę. Zlikwidowali egzaminy, prace domowe, łacinę i mundurki. Szkołą zarządzał kolektyw, w skład którego wchodzili wszyscy nauczyciele, uczniowie i pracownicy szkoły. Na zjazdach oświaty głoszono, że miękkie jak wosk dzieci należy wyrwać ze złych wpływów rodziny, musimy je wziąć pod nasze skrzydła, znacjonalizować 4. Uderzenie w naturalne środowiska społeczne, w rodzinę i szkołę, oraz negowanie etyki naturalnej doprowadziło wkrótce do pojawienia się w Związku Sowieckim setek tysięcy bezdomnych, opuszczonych dzieci (tzw. bezprizorni). Od 1935 r., na podstawie specjalnego dekretu, były one karane tak samo jak dorośli5. Dopiero pedagodzy tacy jak Anton Makarenko zaczęli wskazywać na zasadniczą rolę zaufania i szacunku w wychowaniu młodego pokolenia. Obróbka materiału ludzkiego, jak nazywano dzieci, następowała także poprzez ingerencję w prawo. Rozbiciu relacji sprzyjała w Rosji Sowieckiej nowelizacja kodeksu rodzinnego (X 1918 r. i 1926 r.), który ułatwiał przeprowadzenie rozwodu – wystarczyło wysłać kartkę pocztową do urzędu stanu cywilnego6.
W Polsce po 1945 r. prawo budowano na założeniu, że w społeczeństwie socjalistycznym stosunki rodzinno-małżeńskie nie mogą mieć nic wspólnego z zasadami prawa burżuazyjnego7. Odrębności prawa rodzinnego od cywilnego sprzyjało zmniejszenie autonomii jednostki, likwidowanie własności prywatnej, a więc i obrotu cywilnego. W tym duchu dążono do ujednolicenia prawa w całym Bloku Wschodnim – Bez większego naukowego ryzyka można mówić o socjalistycznym prawie rodzinnym, a nie tylko o prawie rodzinnym państw socjalistycznych 8. W 1949 r. prace nad kodeksem rodzinnym Polska prowadziła wspólnie z Czechosłowacją. Wówczas Aleksander Wolter, z którego podręczników uczą się również obecnie studenci, podnosił: pewne zagadnienia, jak pełnoletność, oświadczenia woli, pełnomocnictwa, są wspólne dla prawa cywilnego i obligacyjnego. Ujednolicenie tych dwóch systemów byłoby dużym krokiem naprzód. Prawo majątkowe jest zacofane w stosunku do familijnego, co jest wynikiem tego, że nie znajdujemy się jeszcze w ustroju socjalistycznym 9.
A co na to powiedziałby Lenin? Lenin na to, że: Religia jest jedną z postaci ucisku duchowego, wszędzie i zawsze przygniatającego masy ludowe, przytłoczone wieczną pracą dla innych, nędzą i samotnością 10. Artyści sowieccy zrozumieli ten przekaz. W 1924 r. w Leningradzie powstał antyreligijny teatr Ateist, na którego deskach w ciągu 2 lat wystawiono ponad 300 przedstawień. Lenin sprzeciwiał się zamykaniu teatrów, uznając, że powinny wypełnić miejsce zajęte poprzednio przez religię13. Powstawały antyreligijne filmy, z których 16 godziło w islam, 2 w lamaizm oraz 5 w Kościół Katolicki 14.
W 1929 r. Fridrich Ermler (1898-1967) nakręcił film ośmieszający wiarę i promujący ateizm. Przekazem filmu w zamyśle bolszewików miało być twierdzenie, że modlitwa nie jest wybawieniem, co próbowano osiągnąć, sceną, w której bohater filmu „Обломок империи” na widok nadjeżdżającego czołgu modli się przy figurze Chrystusa, a mimo to ginie.
Walka z chrześcijaństwem i kulturą, na jakiej zbudowano Europę odnalazła podatny grunt w wyjałowionych, hedonistycznych społeczeństwach. Trwa ona dziś na wielu poziomach, w każdym obszarze życia. Przykład. 18 lutego 2017 r. w Teatrze Powszechnym w Warszawie odbyła się premiera „Klątwy”. Spektakl zawierał sceny odnoszące się aktów seksualnych i przemocy z udziałem osób duchownych. Na stronie tej instytucji można jeszcze dziś przeczytać „W momencie, w którym związek Kościoła i państwa wydaje się nierozerwalny, a władza organów kościelnych próbuje wpłynąć na funkcjonowanie świeckich instytucji oraz na decyzje jednostek, twórcy spektaklu sprawdzają, czy opór wobec tych mechanizmów jest jeszcze możliwy. Na ile katolicka moralność przenika podejmowane przez nas decyzje? Jak wpływa na światopogląd osób, które deklarują niezależność od Kościoła, a jakie konsekwencje posiada dla tych, którzy uważają się za katolików? A przede wszystkim: na ile sztuka współczesna jest zdeterminowana przez religijną cenzurę, autocenzurę i unikanie zarzutu o „obrazę uczuć religijnych” [https://www.powszechny.com/spektakle/klatwa,s1141.html]
Tu poproszę Czytelnika o refleksję. Poniżej fragment z ulotki informacyjnej dotyczącej Strachów, w której ktoś [być może kurator wystawy] wspomina o wrażliwości klasowej występującej w języku gueer: [Artysta] Tworzy propozycję aktywizmu artystycznego, poddając pod dyskusję problem tożsamości oraz granic przynależenia do wspólnoty religijnej. Jego sztuka jest jednym z tych rodzajów artystycznej praktyki, która w sposób bezkompromisowy i nowatorski syntetyzuje paradoksy aktualnej rzeczywistości. (…) Przekrojowa wystawa prac Rycharskiego to część programu Muzeum, które poszukuje nowych języków opisu otaczającego nas świata, to próba zwrócenia uwagi na jedną z najciekawszych i radykalnych postaw artystycznych w ostatnim czasie. (…) W działaniach Rycharskiego można widzieć propozycję oryginalnego i niepozbawionego wrażliwości klasowej języka sztuki queer, poprzez który artysta proponuje przeorganizowanie naszego sposobu myślenia o politycznych podziałach, znalezienie innej drogi do artykułowania konfliktów. Jego projekt obejmuje nie tylko wymianę słownika i przedyskutowanie na nowo starych wartości w sztuce, prowadzi konsekwentnie do zaproponowania nowego, inkluzyjnego sposobu myślenia o relacjach 15. Czy ktoś może to uznać za wywód krytyka, czy raczej nic nieznaczący bełkot.

Daniel Rycharski. Strachy”, 15 II–22 IV 2019 r. Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Fot. Zbiory prywatne autora
Przypisy
1. Kałwa D., Polska doby rozbiorów i międzywojenna, w: Obyczaje w Polsce. Od średniowiecza do czasów współczesnych, red. A. Chwalba, Warszawa 2008, s. 242
2. Jakubiak Krzysztof, Świat postulowanych wartości życia i wychowania w rodzinach polskich na przełomie XIX i XX wieku, Prace naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, seria Pedagogika, 2012, t. XXI, s. 380–382
3. Niemancewicz ks. dr A. , Bolszewizm a wychowanie, Nakładem autora, 1929, s. 15
4. Równeż w Republice Weimarskiej kładziono nacisk na zbiorowość, a nie jednostkę.. Zbiorowością zaś najwyższego rzędu jest państwo. Państwo jest bytem absolutnym, całkowitym, nie da się sprowadzić do żadnego innego bytu, jest […] źródłem układu, układem samym w sobie . W akademiach pedagogicznych, sytuowanych na granicy z państwami sąsiadującymi, przedmioty takie jak: wstęp do filozofii, historię pedagogiki, fizjologię, anatomię i psychologię. zastępowano nauką o rasie i dziedziczności, nauką o pograniczu. Polscy publicyści zauważali Tworzone na pograniczu z Polską i Francją wyższe szkoły pedagogiczne niepokoją opinię publiczną tych państw, ponieważ panuje w nich militaryzm i szowinizm, a ów „marsz kultury” narodowosocjalistycznej zmierza celowo do ujarzmienia narodów i zniszczenia ich kultury, [w:] Janiak Jan, Nauczanie historii w III Rzesz y w opinii polksiej publicystyki pedagogicznej z okresu dwudziestolecia międzywojennego, Acta Universitatis Lodzensis , Folia Historica, 38, 1990, s. 107–132
5. Bird Victoria, „The Littlest Enemies”: Children of the Stalinist Era, dostęp online 20 VIII 2019 r., https:// thevieweast.wordpress.com/tag/bezprizorni/
6. Szerzej: Fiedorczyk Piotr, Radzieckie prawo rodzinne jako przedmiot recepcji w Polsce i innych państwach Europy Środkowo-Wschodniej, Acta Universitatis Wratislaviensis № 3154, Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi XXXI Wrocław 2009, s. 35–-380
7. Fiedorczyk Piotr, Dyskusja na temat miejsca prawa rodzinnego w systemie prawa Polski Ludowej , Micellanea Historico-Iuridica, t. VII 2009 r., s. 155
8. Fiedorczyk Piotr, Radzieckie prawo rodzinne jako przedmiot …, s. 379, [za:] Mladenović M, Janjić–Komar M., Jessel-Holst Ch., The Family in Post – Socialist Countries, [w:] International Encyclopedia of Comparative Law, t. IV, Persons and Family, rozdz. X, Tübingen–Boston–Lancaster 1998, s. 5
9. Fiedorczyk Piotr, Dyskusja na temat …., Micellanea Historico-Iuridica, t. VII 2009 r., s. 155–162
10. Lenin Włodzimierz, O religji i kościele, Centralne Wydawnictwo Ludowe SSSR, Charków 1927, s. 16
11. Niemancewicz ks. dr A., Bolszewizm a wychowanie, … s. 11
12. Skrudnik Mieczysław, Bezbożnictwo w Polsce, Wyd. Ksiegarnia i Drukarnia Katolicka, Katowice 1935, s. 11
13. Bogin Szlojme, Od Jezusa do Lenina. Religia, rodzina, kapitalizm i marksizm w świetle objektywnej
socjologii, Wyd. Bibljoteka Prużańskiego, Białystok 1930, s. 81.
14. Bocheński Józef Maria, Lewica. Religia. Sowietologia. Wyd. AWM, Warszawa 1996, s. 314
15. Materiał informacyjny Muzeum Sztuki Nowoczesnej, dostęp online 17 VI 2019 r., https://artmuseum. pl/pl/wystawy/daniel-rycharski-strachy
16. Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Daniel Rycharski, Strachy 15.02 – 22.04.2019, dostęp online 6 III 2019 r., https://artmuseum.pl/pl/wystawy/daniel-rycharski-strachy dostęp online
